Pod ś
Śnił mi się. Bez zająknięcia, ze skrzypcami zamiast gitary i biografią w encyklopedii. Śniły mi się korytarze z regałów, a wszystkie opisane tematycznie. Śnił mi się wycinek z gazety i przegląd muzyczny jak liczby w totolotku. Śnił mi się fikcyjny i z kartonu, gdzieś tam daleko, zupełnie obcy, jakiś sławny człowiek, którego nigdy nie spotkałam.
A potem śniły mi się juz tylko płomienie.
Zapisała
aniwi dnia 2009-12-06 o 20:22:03
skomentuj (0)